Wasza Świątobliwość, Eminencje, Ekscelencje, drodzy kapłani, mieszkańcy i goście!
Nazywam się Pafnucy von Pyongyang.
Witam was serdecznie i rad jestem ogromnie iż natrafiłem w odmętach internetu na coś
takiego jak Państwo Kościelne Rotria. Do tej pory nie miałem zielonego pojęcia o istnieniu w
sieci takiego zjawiska jakim są "mikronacje". Po prostu któregoś razu, poszukując jakichś
informacji na temat Kościoła Kat. natrafiłem na tekst "symulator życia kapłana" (czy jakoś tak),
i w ten sposób klikając w kolejne linki dostałem się na strone Rotrii. Wiele godzin spędziłem
na studiowaniu zawartych tam treści. Na początku byłem nastawiony do v-Państwa Kościelnego
bardzo pozytywnie, jeśli nie entuzjastycznie - wśród moich zainteresowań jest historia,
historia kościoła, tradycja kościelna, heraldyka, weksykologia etc. etc.; lecz później, w miarę dalszego
czytania opublikowanych postów (mam na myśli dyskusje między niektórymi (na szczęście!) Braćmi)
mina moja rzędła a zapał stygł. Bracia bardzo inteligentni, nierzadko autorzy bardzo mądrych
dokumentów, nierzadko piastujący bardzo wysokie funkcje Kościelne, wobec siebie bywali tak niemili,
tak nieuprzejmi, chamscy wręcz można rzec (przepraszam za mocne może określenie) iż skutecznie
zniechęcali osobę z zewnątrz do bliższego zapoznania się z Rotrią, a tym bardziej do aktywności
na forum. Kłótnie, spory, sączący się jad, w pewnym momencie nawet schizma(sic)...
Przykro było patrzeć...
Światełko w tunelu zauważyłem dopiero po apelu JŚw. "Kto tutaj jeszcze egzystuje".
Widać są jeszcze Bracia którym na sercu leży dobro i chwała rotrii, Są światli Kardynałowie
którzy potrafią pogodzić różne frakcje, temperować co bardziej krewkich obywateli,
po ojcowsku pouczać i nie dopuścić przede wszystkim do wyludnienia i upadku Rotrii,
który to byłby dla nas wszystkich strasznym ciosem i tragedią.
Mając na uwadze powyższe, ośmielam się prosić Was, bracia, o przyjęcie mnie,
Pafnucego von Pyongyang, w poczet mieszkańców Państwa Kościelnego Rotria.
Ze swej strony obiecuję iż w miarę wolnego czasu wspomagał Was będę swoją wiedzą
i talentami oraz zabierał głos w dyskusjach.
Przepraszam za zbyt ostrą krytykę (w ustach początkującego trochę to nietaktowne),
ale pisałem to ze szczerego serca, musiałem to z siebie wyrzucić, miałem na uwadze dobro Rotrii.
Vivat Rotria! Vivat Florentinum primum!
(-) Pafnucy von Pyongyang