Życzyć sukcesu oczywiście, ale... obawiam się, że skończy się tak jak ostatnio. Niestety...

Hmm... A może by tak... Szalony pomysł...

A może by tak ich inkorporować, jakby im nie wyszło?

Zyskalibyśmy wtedy Ziemię Świętą, miejsce pielgrzymek, plus dodatkowo dwóch obywateli, Izrael zaś skorzystał by na aktywności, i przetrwał po prostu.
Diaspora Żydowska w Rotrii byłaby ciekawym ubarwieniem klimatu, jak myślę.
