Owszem, Eminencjo, jeśli chodzi o takie chwilowe "eventy" to i racja... Jednakże ja miałem na myśli
szerszy aspekt problemu, obejmujący całą politykę międzynarodową mikroświata... Ale to takie
trochę dywagacje chłopek nad polityką francuskich domów modowych są... I tak na to nic nie
poradzimy, ani nie wpłyniemy, a kwękać to sobie możemy. Do woli i do znudzenia...