Ależ monsignore, gdzieżbym śmiał żartować. Pewien alchemik spod Bari, który jak twierdził uczył się u Sędziwoja, dał mi pewną miksturę, po której wypiciu przemieniłem się do postaci mrówki. Wówczas to zostałem wcielony do klanu mrówek czerwonych i wybierając drogę kariery wojskowej stałem się szybko głównodowodzącym wojska. Ba! Nawet na króla mnie wybrano jednogłośnie. Mówiono na mnie Leonajdos. W sławnej bitwie pod Termidolami walczyłem, jednakże jako zdradzony przegrałem. Ginąc na krwawym polu bitwy powróciłem do swej rzeczywistej postaci. Jednakże doświadczenia, które w inszym życiu miałem uzdolniły mnie do służby wojskowej.