Moim największym przeżyciem - pisała pewna starsza osoba - było zawsze szukanie na niebie "pierwszej gwiazdki ". W domu pachniało pastą do podłóg, ciastem i kapustą; mama, babcia i ciocia krzątały się po kuchni, a my, dzieci, wybiegaliśmy na podwórko, by wypatrywać tego zwiastuna wigilijnego wieczoru. Urządzaliśmy nawet konkurs: "Kto pierwszy ją zobaczy?", by później z wielkim triumfalnym piskiem wbiec do kuchni krzycząc "Już jest!!!" i usłyszeć upragnione "No, to siadamy do stołu... " Pod tą historią, myślę, że mogłoby podpisać się wielu z nas, bo niewątpliwie święta Bożego Narodzenia dla nas - Polaków są wyjątkowe. Żaden naród nie kultywuje z takim namaszczeniem, tej tradycji, którą przekazały nam pokolenia, jak robią to Polacy. Ileż symboliki chrześcijańskiej kryją elementy samej Wieczerzy Wigilijnej, które w tym świątecznym pośpiechu często są może niezauważone, a mają przecież wydźwięk na wskroś religijny: "Wigilia" znaczy dosłownie "czuwanie". Biblia wielokrotnie mówi o czuwaniu.
W Starym Testamencie Bóg Jahwe nieustannie czuwa nad swoim ludem. W nowym zaś Chrystus wielokrotnie przypomina o konieczności ciągłego czuwania w przypowieściach (choćby w tej o pannach roztropnych i nieroztropnych lub o wiernym słudze), a pod adresem swoich uczniów kieruje słowa: "Czuwajcie, więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym". Czuwanie - to wyraz ciągłej gotowości na przyjście Pana, wyraz wiary w to, że " Jego przyjście jest pewne jak świt poranka". W postawie "serca czuwającego" zakorzeniony był istniejący dawniej w Kościele zwyczaj modlitwy i postu zachowywanego w dniach poprzedzających największe uroczystości. Wierni całą noc oczekiwali na tę uroczystość, modląc się wspólnie i poszcząc. Taki zresztą zwyczaj zakorzeniony był jeszcze silniej w Kościele pierwotnym, a przedtem w Narodzie Wybranym, gdzie wigilię zwaną "wieczorem" obchodzono przed każdą uroczystością a nawet każdym szabatem.
Z tego właśnie uroczyście przeżywanego dnia modlitwy, czuwania i postu wywodzi się nasza wigilijna wieczerza, która w istocie swej ma charakter religijny, stąd niedopuszczalne jest spożywanie podczas niej alkoholu, bo byłaby to zwykła profanacja. Dzień Wigilijny można powiedzieć stanowi ukoronowanie czasu szczególnego czuwania i oczekiwania - Adwentu. Winien to więc być dzień postu i modlitwy - przede wszystkim tej w rodzinnym gronie, ponieważ jest to jedyna niepowtarzalna okazja, by choć raz wspólnie się pomodlić i poczytać Pisma Św. - w tym dniu oczywiście o narodzeniu Chrystusa, które otwarte na tej Ewangelii, obok opłatka i świec - ozn. Światłość świata - Chrystusa - powinno zajmować centralne miejsce na wigilijnym stole, gdyż ona wskazuje najgłębiej i bezpośrednio na istotę świąt Bożego Narodzenia.
Przy stole wigilijnym powinni zgromadzić się wszyscy. Nawet jeśli na co dzień w naszych rodzinach nie układa się idealnie, to przecież w ten jeden, jedyny wieczór rodzi się w naszych sercach pragnienie, by być naprawdę razem... Myślę, że to właśnie słowo "RAZEM" najbardziej odpowiada określeniu charakteru wigilijnego wieczoru. Razem z Bogiem - który właśnie tego wieczoru się narodził i razem - w Nim - z ludźmi, z tymi, z którymi żyjemy na co dzień, z tymi, których już przy nas nie ma, a także z tymi, których w ogóle nie znamy. Amen
Drodzy Bracia i Siostry, W ten wigilijny dzień, kiedy w kościele uderzą dzwony, przyjmijcie gorące życzenia radości, a w Nowym Roku, szczęścia, zdrowia i pomyślności.
(-) Sanctitas Vestra Sixtus I \r\nAnnuario Pontificio,\r\nServus Servorum Dei,\r\nPrinceps sui iuris civitatis Rotriae,\r\nSummus Pontifex Ecclesiae Universalis,\r\nPrimas Rotriae, Patriarcha et Episcopus Rotriae, etc
Lucjusz Cardozo 24/07/2009 20:44 Witam wszystkich, nazywam się Lucjusz Cardozo i chciałbym zamieszkać w tym państwie
Yamamoto Isoroku 20/07/2009 20:34 Wiele osób ma mylne wyobrażenie wirtualnych państw. Należy im wyjaśnić co i jak.
Marco kard de Zepp SJ 20/07/2009 10:50 duchownym. Wtedy możesz zostać wysłany z misją do jakiegoś kraju lub coś w tym guście Jak tu żyć? Tak, jak żyłbyś w Watykanie. Najlepiej udzielaj się na forum, zawsze możesz też poprosić nas o pomo
Marco kard de Zepp SJ 20/07/2009 10:49 Jest z lekka nieaktualny Ale wygląda to ogólnie tak, że możesz tu działać jako świecki w jakichś własnych inicjatywach, lub skończyć studia (zgłoś się na forum w dziale Uniwerstetu) i zostać duchow
Bercik91 19/07/2009 23:27 A jest jakis poradnik jak tu zyc?
kard Lorenzo de Medici 19/07/2009 12:34 W to się nie gra, nie jest to gra ale wirtualne państwo.